Krótko- czy dalekowzroczność, astygmatyzm oraz prezbiopia wymagają zastosowania soczewek o innych parametrach, dlatego okulary korekcyjne powinny odpowiadać konkretnej wadzie wzroku. Znaczenie ma także sposób korzystania z okularów, na przykład praca przy komputerze, prowadzenie samochodu czy noszenie ich przez cały dzień. Jak dobrać soczewki i oprawki do rodzaju wady wzroku, aby korekcja była odpowiednia, a one same wygodne podczas codziennego noszenia?
Dlaczego badanie wzroku poprzedza dobór okularów?
Badanie refrakcji ustala parametry, bez których nie da się dobrać właściwych soczewek, czyli wartość sferyczną, cylindryczną oraz oś dla każdego oka osobno. Dopiero te liczby mówią, czy występuje krótkowzroczność, nadwzroczność, astygmatyzm, czy kilka wad naraz i jak mocno każda z nich wpływa na ostrość widzenia. Bez aktualnego wyniku dobór okularów sprowadza się do zgadywania, które prędzej szkodzi oczom, niż im pomaga.
Warto pamiętać, że wada wzroku zmienia się z czasem, dlatego wynik sprzed kilku lat nie jest aktualny. Zaleca się powtarzanie badania co roku lub co dwa lata, a częściej wtedy, gdy pojawia się zmęczenie oczu, pieczenie albo problem z ostrym widzeniem. Ta sama osoba może w krótkim czasie potrzebować innej mocy soczewek, w szczególności w okresie intensywnej pracy przy monitorze.
Jak rodzaj wady wzroku wpływa na wybór soczewek?
Przy krótkowzroczności stosuje się soczewki rozpraszające, oznaczone wartością ze znakiem minus, które przesuwają obraz na siatkówkę i wyostrzają widzenie na odległość. Nadwzroczność koryguje się soczewkami skupiającymi ze znakiem plus, poprawiającymi ostrość obrazu w bliży, a przy dużych wartościach także w dali. Astygmatyzm wymaga wybrania soczewek cylindrycznych, których moc różni się w zależności od osi, dzięki czemu wyrównują nierówną krzywiznę rogówki. Należy jednak pamiętać, że takie schematy pojawiają się zazwyczaj, jednak nie jest to regułą, bo wady wzroku są znacznie bardziej skomplikowane.
Osoby po czterdziestym roku życia często zmagają się z prezbiopią, czyli stopniową utratą zdolności ostrego widzenia z bliska. W takim przypadku sprawdzają się soczewki progresywne, które w jednym szkle łączą korekcję do dali, do odległości pośredniej i do czytania. Alternatywą są okulary dwuogniskowe albo osobne pary do różnych czynności, choć progresja daje płynniejsze przejście między strefami. Dobór właściwego rozwiązania zależy od tego, jak wygląda codzienna praca oczu i ile czasu zajmuje patrzenie na różne dystanse.
Na co zwrócić uwagę przy dopasowywaniu oprawki?
W przypadku silnych wad lepiej sprawdza się węższa i mniejsza oprawa, bo ogranicza pole soczewki, a przez to jej grubość na brzegach. Zbyt duża wymaga większych szkieł, które przy mocnej korekcji stają się cięższe i grubsze, przez co okulary nie są wygodne w noszeniu. W przypadku soczewek progresywnych nie może ona być z kolei zbyt niska, bo musi pomieścić wszystkie strefy widzenia.
Rozmiar oprawy dobiera się do szerokości twarzy oraz rozstawu źrenic, który optyk mierzy podczas doboru. Zauszniki powinny obejmować głowę pewnie, ale bez uciskania za uszami, a mostek na nosie ma równomiernie rozkładać ciężar okularów. Źle dopasowana zsuwa się, przez co oś optyczna soczewki przestaje pokrywać się ze środkiem źrenicy i widzenie traci ostrość.
Kształt oprawki warto dobierać w przeciwieństwie do kształtu twarzy, żeby optycznie ją zrównoważyć. Do okrągłej pasują bardziej kanciaste, a do twarzy o wyraźnych rysach łagodniejsze, zaokrąglone modele. Poza wyglądem liczy się jednak tryb życia, ponieważ osoby aktywne fizycznie potrzebują stabilnej i odpornej na uszkodzenia oprawki, a pracujące w biurze docenią lekkość i dyskretny wygląd. Szeroki wybór modeli okularów korekcyjnych znajduje się w ofercie salonu optycznego np. https://www.muscat.pl/shop/category/korekcyjne-4, gdzie produkty można dopasować do konkretnych parametrów soczewek.
Artykuł sponsorowany